PORADY KOSMETOLOGÓW SPERSONALIZOWANE PRÓBKI DARMOWA DOSTAWA I ZWROT AKTUALIZACJA REGULAMINÓW

Nowa jakość pielęgnacji z Topestetic! Skorzystaj z indywidualnej konsultacji kosmetologicznej, która pomoże Ci dobrać idealne produkty do potrzeb Twojej skóry. Zaufaj naszym specjalistom i zadbaj o swoją cerę jak nigdy dotąd!

przeczytaj więcej

Do wielu zamówień dołączamy starannie dobrane próbki kosmetyków, dopasowane do indywidualnych potrzeb pielęgnacyjnych. To nasz sposób, by umożliwić Ci odkrywanie nowych produktów i doświadczanie pielęgnacji w najlepszym wydaniu — świadomie, z troską o Ciebie i Twoją skórę.

przeczytaj więcej

Naszym celem jest zapewnienie błyskawicznej i efektywnej realizacji zamówień w naszym sklepie. Dzięki nowoczesnemu magazynowi oraz zaawansowanym technologicznie systemom IT, zamówienia są zazwyczaj wysyłane i dostarczane w ciągu zaledwie 24 godzin od momentu złożenia.

przeczytaj więcej

Zmiany obowiązują od 27.04.2026.

Korzystanie ze Sklepu Internetowego lub Konta po tym terminie oznacza akceptację wprowadzonych zmian.

przeczytaj więcej
blog topestetic Blog tworzony przez kosmetologów i najlepszych ekspertów beauty
topestetic blog topestetic marka poznaj markę cetonia od środka – rozmowa z martą górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę
Marta Górska Właścicielka Marki Marta Górska 06.11.2026

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

Po czym możemy poznać, że nasza bariera jest naruszona? Jakie sygnały skóra wysyła najczęściej?

Oczywiście to właśnie skóra nas bezpośrednio informuje o naruszeniu bariery hydrolipidowej – nie spodziewajmy się sygnałów z innych części ciała. Najbardziej typowe sygnały to uczucie ściągnięcia, pieczenie lub szczypanie po nałożeniu kosmetyku, zwiększona reaktywność, zaczerwienienie, przesuszenie, szorstkość czy łuszczenie. Czasami pojawia się też nieco paradoksalne wrażenie, że skóra jest jednocześnie sucha i bardziej przetłuszczająca się niż wcześniej.

Warto zwrócić uwagę szczególnie na sytuację, w której kosmetyki, które dotychczas dobrze tolerowaliśmy, nagle zaczynają powodować dyskomfort. To nie zawsze oznacza alergię czy konieczność natychmiastowej zmiany całej pielęgnacji. Często jest to sygnał, że skóra potrzebuje po prostu mniej bodźców i czasu na powrót do równowagi.

W takiej sytuacji bardzo często warto wrócić do podstaw: delikatnego oczyszczania, nawilżania i pielęgnacji wspierającej komfort skóry. W Cetonii właśnie z takiego podejścia powstała Malva – serum ceramidowe, którego formuła łączy ceramidy, ektoinę i składniki nawilżające. To przykład produktu, który nie ma skóry dodatkowo stymulować, ale zapewnić jej komfort i odpowiednie nawilżenie.

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

Które trendy pielęgnacyjne uważa Pani za najbardziej problematyczne z perspektywy bariery skóry?

Największym problemem nie jest moim zdaniem jakiś jeden konkretny trend, ale sposób, w jaki całościowo podchodzimy do pielęgnacji. Skóra w obecnych czasach stała się projektem, który chcemy nieustannie udoskonalać. Peeling, kwasy, retinoidy, peptydy, witamina C, enzymy, maski, kolejny booster - każdy składnik może mieć swoje racjonalne uzasadnienie, ale ich suma może okazać się dla skóry zbyt dużym obciążeniem.

Szczególnie ostrożnie podchodziłabym do łączenia wielu produktów złuszczających i silnie aktywnych oraz do częstego zmieniania pielęgnacji w poszukiwaniu szybkiego efektu. Problemem bywa również przekonanie, że jeśli produkt nie powoduje żadnego odczuwalnego działania, to znaczy, że „nie działa”. 

Tymczasem dobra pielęgnacja nie musi szczypać, łuszczyć ani powodować widocznego podrażnienia, żeby była skuteczna. Często pielęgnacja potrzebuje też zwyczajnie czasu na osiągnięcie efektu (retinoidy), podczas gdy my w pędzącym świecie coraz częściej oczekujemy natychmiastowego efektu Wow!

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

Czy można przedobrzyć nawet z produktami, które same w sobie są dobre dla skóry?

Zdecydowanie tak. I to jest jeden z najważniejszych paradoksów współczesnej pielęgnacji.

Dobry składnik zastosowany w odpowiednim stężeniu i częstotliwości może bardzo dobrze służyć skórze. Ale nawet substancje o świetnych właściwościach mogą stać się problemem, jeśli skóra otrzymuje ich zbyt wiele, zbyt często albo jednocześnie.

Można to porównać do diety. To, że dany produkt jest wartościowy, nie oznacza, że im więcej go zjemy, tym lepiej. W pielęgnacji liczy się nie tylko jakość pojedynczego kosmetyku, ale również cały kontekst: kondycja skóry, częstotliwość stosowania, połączenie z innymi produktami i czas potrzebny skórze na odpowiedź.

Dlatego projektując kosmetyki w Cetonii, patrzymy nie tylko na sam składnik aktywny, ale również na jego miejsce w całym rytuale pielęgnacyjnym. 

Nie multiplikujemy na siłę składników w poszczególnych produktach, tworzymy przemyślaną koncepcję pielęgnacyjną począwszy od oczyszczania na ostatnim etapie pielęgnacyjnym skończywszy.

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

Skąd wzięło się przekonanie, że im więcej składników aktywnych, tym lepsza pielęgnacja?

Myślę, że częściowo wynika ono z tego, jak komunikujemy dziś kosmetyki. Łatwo jest powiedzieć: „ten produkt zawiera dziesięć składników aktywnych”, albo „ten produkt posiada 10% stężenie witaminy C”. Znacznie trudniej opowiedzieć o tym, że kosmetyk ten został dobrze zaprojektowany, odpowiednio zbilansowany i ma działać w harmonii ze skórą.

Producenci czasem zdają się brać udział w swoistym wyścigu „kto da więcej”.

Do tego dochodzi ogromny wybór produktów. Każdy kolejny składnik ma swoją obietnicę: rozświetla, wygładza, ujędrnia, nawilża, działa antyoksydacyjnie. Naturalne jest więc, że chcemy wykorzystać jak najwięcej możliwości.

Tymczasem skóra nie potrzebuje nieustannej stymulacji. Potrzebuje również odpoczynku, odpowiedniego poziomu nawilżenia, lipidów, ochrony przed czynnikami zewnętrznymi i czasu.

Dla mnie dojrzała pielęgnacja zaczyna się właśnie wtedy, kiedy przestajemy pytać: „Co jeszcze mogę dołożyć?” i zaczynamy pytać: „Czego moja skóra rzeczywiście teraz potrzebuje?”.

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

Jaka byłaby Wasza recepta na „uspokojenie” skóry, która ma za sobą zbyt wiele eksperymentów? Czego jej dostarczyć, a czego na jakiś czas odmówić?

Przede wszystkim - uprościć pielęgnację.

Jeżeli skóra jest wyraźnie reaktywna, piecze, jest zaczerwieniona, przesuszona czy nadmiernie napięta, warto na pewien czas odstawić produkty, które mogą być dodatkowym bodźcem: intensywne kwasy, peelingi, retinoidy czy inne silnie aktywne formuły. Nie oznacza to, że są one złe; po prostu niekoniecznie są tym, czego skóra potrzebuje właśnie teraz.

Zamiast tego postawiłabym na łagodną pielęgnację: delikatne oczyszczanie, nawilżanie i składniki wspierające komfort skóry, w tym ceramidy, lipidy, humektanty czy substancje kojące. Najlepiej jakby kosmetyk zawierał biomimetyczne (czyli biozgodne z naszą skórą) składniki (ceramidy, cholesterol, skwalan etc. – one wszystkie występują w naszej skórze w takie czy inne postaci ).

W takim momencie dobrze sprawdza się zasada „mniej, ale konsekwentnie”. Można na przykład ograniczyć rutynę do delikatnego oczyszczania, naszego prebiotycznego, łagodzącego Tonicum i produktu nawilżającego, takiego jak Malva ceramide barier serum, zamiast próbować jednocześnie stosować kilka serum, peeling i maskę

I przede wszystkim - dałabym skórze czas. Nie próbowałabym naprawić wszystkiego kolejnym kosmetykiem. Czasami najlepszym kosmetycznym działaniem jest właśnie ograniczenie liczby bodźców.

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

Jak rozpoznać moment, w którym możemy zacząć wracać do aktywnej pielęgnacji?

Najlepszym wskaźnikiem jest zachowanie skóry, a nie kalendarz.

Jeżeli znika uczucie pieczenia i ściągnięcia, skóra przestaje być nadreaktywna, nie pojawia się łatwo zaczerwienienie, a podstawowe kosmetyki są ponownie dobrze tolerowane, możemy zacząć ostrożnie wracać do wcześniejszej pielęgnacji.

Warto robić to stopniowo - wprowadzać jeden produkt na raz, z mniejszą częstotliwością niż wcześniej i obserwować reakcję skóry. Nie ma potrzeby wracać od razu do całej poprzedniej rutyny.

To również dobry moment, żeby zastanowić się, czy wszystkie wcześniejsze aktywnie bogate produkty są nam rzeczywiście potrzebne. Powrót do aktywnej pielęgnacji nie musi oznaczać powrotu do pielęgnacji przeładowanej.

Poznaj markę Cetonia od środka – rozmowa z Martą Górską o pasji, pielęgnacji i świadomym dbaniu o skórę

I wreszcie: co dla Cetonii oznacza hasło „Skóra nie potrzebuje więcej. Potrzebuje lepiej”?

To właściwie bardzo dobrze opisuje filozofię Cetonii.

Nie wierzymy w pielęgnację opartą na nieustannym dokładaniu kolejnych produktów. Wierzymy w świadome formułowanie - w wybór składników, ich stężenia, proporcje i sposób, w jaki współpracują zarówno między sobą, jak i przede wszystkim ze skórą.

„Lepiej” oznacza dla nas mniej przypadkowości. Dobrze przemyślany produkt, który ma swoje konkretne miejsce w pielęgnacji. Nie przeładowaną nadmiernie formułę, w której każdy składnik ma swoje uzasadnienie. I wreszcie - pielęgnację dopasowaną do aktualnych potrzeb skóry, a nie do tego, co akurat jest modne.

To również pewnego rodzaju zmiana perspektywy. Zamiast nieustannie poprawiać skórę, warto najpierw nauczyć się jej słuchać.

Cetonia to niegdyś Szmaragdowe Żuki. Skąd zmiana nazwy? Co oznacza Cetonia i jakie są wartości marki?

Zmiana nazwy była dla nas naturalnym etapem rozwoju marki. „Szmaragdowe Żuki” to nazwa, od której wszystko się zaczęło (i tu zachęcam do zerknięcia do genezy, do historii, bo jest ona naprawdę romantyczna i pokazuje jak mocno jesteśmy związani z jednym miejscem na Ziemi), ale z czasem poczuliśmy, że potrzebujemy nazwy bardziej ponadczasowej, prostszej i lepiej oddającej kierunek, w którym rozwija się marka. Nie będę ukrywać, że najsilniejszym bodźcem była tu ekspansja zagraniczna marki.

Cetonia to łacińska nazwa rodzaju chrząszczy, konkretnie kruszczycy złotawki – dokładnie tego żuka, do którego nawiązywała pierwotna nazwa marki. To piękne, metalicznie połyskujące owady, które od początku były dla nas symbolem natury, transformacji i piękna, które nie jest oczywiste na pierwszy rzut oka. 

Nazwa zachowała więc ważną część naszego dziedzictwa, ale nadała jej bardziej dojrzałą formę. No i jest spójna z portfolio marki, w którym imię każdego z produktów to łacińska nazwa najważniejszej w tym produkcie rośliny.

Dziś Cetonia to przede wszystkim marka świadomej pielęgnacji botanicznej. Interesuje nas natura, ale podchodzimy do niej bardzo współcześnie - poprzez formulację łączącą starodawne metody ekstrakcji z najnowocześniejszymi zdobyczami współczesnej nauki, wiedzę o składnikach i szacunek dla fizjologii skóry.

Nasze wartości to jakość, bardzo świadome formułowanie, prostota i szacunek do skóry. Nie chcemy tworzyć kosmetyków, które każą skórze nieustannie „nadążać” za kolejnymi trendami. Chcemy tworzyć takie, do których można wracać - spokojnie, świadomie i z przyjemnością.

Powiązane wpisy

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, zachęcamy do zapoznania się z poniższymi

Kategorie produktów

Kliknij w jedną z kategorii, aby zobaczyć produkty w sklepie topestetic
Marta Górska

Właścicielka Marki Marta Górska

Komentarze

0 komentarzy

Administratorem danych jest TOPESTETIC sp. z o.o. Podane dane wykorzystamy do obsługi i publikacji Twojego komentarza. Szczegóły przetwarzania danych i przysługujących Ci praw opisuje polityka prywatności.

* Jeśli Twój komentarz stanowi opinię na temat wymienionych w artykule produktów, powinien być on wynikiem ich zastosowania.

Produkty wymienione we wpisie

Poniżej znajduje się lista produktów z naszego sklepu, kliknij w produkt aby dowiedzieć się więcej
Nasz Instagram
Nasze konto obserwuje już 66601 osób. Dołącz do nas
Chcesz z nami zostać?
Chcesz być na bieżąco z naszymi wpisami? Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach.
Dodatkowo po zapisie otrzymasz 20 zł na zakup w naszym sklepie z dermokosmetykami.

Administratorem danych jest TOPESTETIC sp. z o.o. Podane dane wykorzystamy do wysyłania newslettera z nowymi artykułami na blogu topestetic. Szczegóły przetwarzania danych i przysługujących Ci praw opisuje polityka prywatności.

szukaj topestetic
Blog topestetic
Sklep internetowy z kosmetykami Topestetic • kosmetyki online - Serce
ładowanie okienka
Ładowanie